Kilka promyków słońca z Holandii
Od 3 tygodni jestem u swojego Ukochanego w Spijkenisse, NL. Cieszyłam się na ten wyjazd długo i nareszcie tutaj jestem. Wiem, że mam sporo zaległości, bo jeszcze nie opublikowałam zdjęć z mojego pierwszego wyjazdu na narty. Mam jednak mocne postanowienie poprawy i mam nadzieję, że niebawem uda mi się nadrobić zaległości. A tymczasem chcę podzielić się z wami widokami holenderski
Swiąteczno-noworoczny pobyt w Holandii
Aby zdjęcie pokazało się większe, należy na nie raz kliknąć, bądź nawet dwa razy
Wówczas będzie jeszcze większe
To zdjęcia z pobytu swiąteczno-noworocznego u mojego kochanego Wojtusia w Spijkenisse (Holandia). Mam nadzieję, że się podobają!
Wschodząca mama :)
To już 27 tydzień! Coraz bliżej końca i z niecierpliwością czekamy na powitanie malutkiego bobaska
To prawda, że ciąża służy urodzie kobiety – to widać po zdjęciach Celinki
Wygląda cudnie!
Mam nadzieję, że kiedyś mnie takie szczęście wielkie spotka





Piękna polska złota jesień
Dzisiaj, wracając z jednodniowej wyprawy do Gorzowa, zajechałam w jedno urocze miejsce położone nieopodal autostrady prowadzącej przed Kołbaskowo do Berlina, zachęcona przez W.
Zrobiłam kilka zdjęć, tak spontanicznie, miałam na to dosłownie kilka minut, bo spieszyłam się do pracy.. Ale myślę, że warto było, bo mam śliczną pamiątkę z tej jesieni..
Mam nadzieję, że zdjęcia się wam spodobają..
I jesienna zmian image’u
Na lepsze czasy ![]()
Holandia :)
Kilka osób niemiłosiernie marudziło o zdjęcia, oto one
Zdjęcia z uroczej Holandii, z cudownego weekendu u cudownej osoby ![]()
- Holenderskie wiatraki
- bla
Givenchy Ange ou Demon
Moje nowe zauroczenie – zapach o którym przeczytałam mnóstwo opinii i w końcu postanowiłam wypróbować. Nigdy nie miałam żadnej próbki Ange de Demon, ale pozytywne opinie dziewczyn z wizażu popchnęły mnie do zakupu. I wiecie co – nie żałuję ani sekundy – to nowa miłość, coś wspaniałego na jesień i zimowe wieczory..
A teraz kilka wypowiedzi innych kobiet na temat zapachu:
“To zapach nie na co dzień..choć dla poczucia się prawdziwą kobietą można się nim otulić…Nie pasuje do dresów, stroju codziennego. Należy go nosić z szacunkiem ! Czuję w nim tyle sprzecznych i zadziornych nut, że trudno je określić. Bardzo seksowny! Uwielbiam go od pierwszego zetknięcia! Flakon ma cudny, uwielbiam go trzymać w dłoni. Zapach jest bardzo trwały!”
“Uwielbiam ten zapach!!!
jest przepiękny: delikatny, ale jednoczścnie z charakterem, zwraca uwagę, ale nie męczy. mam wrażenie, że autorzy tego zapachu stworzyli go specjalnie dla mnie, tak pieknie na mnie pachnie…no i to opakowanie…cudo
Zapach jest bardzo trwały, pieknie rozwija się z upływem czasu. Mimo tych zalet, zapach raczej na zimę niż na lato (lub na wieczór)”
“Dostałam te prefumy w prezencie, ponoć TŻ się długo zastanawiał jakie wybrać. Wybrał te.
Flakonem zachwycalam się juz w perfumerii, jak zobaczyłam je pierwszy raz. Jest śliczny.
Naczytawszy się o kontrastach anielsko-demonicznych spodziewałam się po tych perfumach niewiadomo czego. Są ładne, bardzo, bardzo trwałe [mam kupione we Francji. te rozlewane na polskę sa chyba mnie trwałe, albo mam tylko takie wrażenie..]. Zapach jest intensywny, mocny i wybitnie wieczorny, ale nie ma w sobie nic z nachalnej obrzydliwości Chanel no5. Zgaduję, że pierwsze, co miałyśmy poczuc, to ów demon. Z czasem zapach staje się delikatniejszy i bardziej subtelny – pewnie wizja była taka, że w końcu wychodzi aniołek. Wolałabym mieszankę w drugą stronę, ale mi te perfumy naprawdę odpowiadają. Jestem zaskoczona ich niską ogólną oceną, ale po chwili zastanowienia muszę przyznać, że nie jest to strzał w gust większości. może i dobrze – w nosie mnie kręci jak wszystko dookoła pachnie Angelem, więc chyba nie powinnam narzekać
Są bardzo wydajne – jeden psik starcza na cały wieczór ”
“Po powąchaniu próbki z saszetki byłam zaskoczona. Od dawna szukam intrygującego sexownego zapaszku na wieczory z moim miłym hihi aż trafiłam na ten.
Na początku BUM- bardzo ostry, mocny zapach. Po pewnym czasie czuć osłabienie i dalikatną nutkę męskich perfum, w końcowej fazie czuć lilię. Trudny do rozszyfrowania. Jest jak strój oficjalny,galowy- tylko na wieczory, ważne dni.
Zwykle zapachy się na mnie nie rozwijają zbytnio, lecz przy tym aż byłam zaskoczona.
Generalnie mam do niego uczucia ambiwalentne z jednej strony pociąga z drugiej “odrzuca” nachalną z początku nutą. Ale co tam- wart kupna, chciażby dla bajecznego flakona”
A oto fotka (mojego autorstwa, moją nową zabawką – Nikon d90)

Jestem Ania. Urodziłam się w Kostrzynie nad Odrą niecałe 29 lat temu. Pierwsze lata swojego życia spędziłam na idyllicznej polskiej wsi - w Pyrzanach, gdzie marzyłam o pozostaniu kwiaciarką tudzież sklepową :). Dziwne marzenia? Też tak teraz myślę :). Z upływem lat marzenia ewoluują, i teraz moim największym marzeniem jest rodzina, pełen dom, z ukochanym mężczyzną u boku i gromadką dzieci :) Mam nadzieję, że moje marzenia się niedługą spełnią - a jak widać na załączonym obrazku pierwsze kryterium jest już spełnione :) Czytaj więcej o współtwórcach blogu
Strony
Ostatnie wpisy
Ostatnie komentarze
- ewa on Test
- ewa on Kilka promyków słońca z Holandii
- Claudia on Kilka promyków słońca z Holandii
- Ania on Kilka promyków słońca z Holandii
- Justyna on Kilka promyków słońca z Holandii

























































































































