Anecia i ciasto czekoladowe :))
No i nareszcie doczekałam się wizyty upadłego anioła w Szczecinie
) Oczywiście żartuję sobie
Anecia to anioł, z którym najlepiej wychodzi mi ciasto czekoladowe
A oto kilka fotek dokumentujących, że nie idziemy na łatwiznę. Spójrzcie sami:

Na początku rozstapiamy 200 gr czekolady gorzkiej (2 tabliczki) z 200 gr masła.

Następnie dodajemy do zmieszanej masy 4 żółtka.

Białka ubijamy na sztywną masę ze szczyptą soli.

Anecia robi to jak profesjonalistka

Do masy dodajemy ubite białka, 2 łyżki mąki tortowej oraz 150 gr cukru pudru. Mieszamy delikatnie, jak pokazuje zdjęcie ![]()

A oto efekt końcowy. Spójrzcie sami – ciasto czekoladowe, palce lizać, gotowe w 30 minut. Pieczemy w temp. 170 stopni 20-25 minut.
Smacznego!
Komentarzy (4)Wizyta Ewci
We wtorek odwiedziła mnie Ewcia z Gorzowa. Spotkania z nią to balsam dla duszy i ciała
Niestety wszystko co dobre szybko się kończy. Tak też było tym razem, czas minął jak z bicza strzelił. Oto kilka fotek z tego cudnego spotkania:
Wypad na Mazury
Wyprawę na Mazury zorganizował mój zaradny brat
) Na początku byłam do tej podróży sceptycznie nastawiona, ale przełamałam swoje opory i zrezygnowałam nawet z kursu tańca, na który z takim utęsknieniem oczekiwałam, spakowałam walizkę (*największą spośród uczestników, no bo przecież ręcznik na każdy dzień czysty trzeba mieć
), i wsiadłam do pociągu jadącego do Mrągowa.
Wyprawa okazała się strzałem w dziesiątkę. Już dawno nie czułam się tak zrelaksowana. Przez dokładnie tydzień nie słuchałam radia, nie oglądałam TV i nie surfowałam po sieci. Boskie uczucie! Pełne zjednoczenie z naturą i multum przygód – ale w końcu jak dobra ekipa to i udany wypad
Oto kilka fotek z tego wspaniałego tygodnia:
Jestem Ania. Urodziłam się w Kostrzynie nad Odrą niecałe 29 lat temu. Pierwsze lata swojego życia spędziłam na idyllicznej polskiej wsi - w Pyrzanach, gdzie marzyłam o pozostaniu kwiaciarką tudzież sklepową :). Dziwne marzenia? Też tak teraz myślę :). Z upływem lat marzenia ewoluują, i teraz moim największym marzeniem jest rodzina, pełen dom, z ukochanym mężczyzną u boku i gromadką dzieci :) Mam nadzieję, że moje marzenia się niedługą spełnią - a jak widać na załączonym obrazku pierwsze kryterium jest już spełnione :) Czytaj więcej o współtwórcach blogu
Strony
Ostatnie wpisy
Ostatnie komentarze
- ewa on Test
- ewa on Kilka promyków słońca z Holandii
- Claudia on Kilka promyków słońca z Holandii
- Ania on Kilka promyków słońca z Holandii
- Justyna on Kilka promyków słońca z Holandii











































