Wypad na Mazury
Wyprawę na Mazury zorganizował mój zaradny brat
) Na początku byłam do tej podróży sceptycznie nastawiona, ale przełamałam swoje opory i zrezygnowałam nawet z kursu tańca, na który z takim utęsknieniem oczekiwałam, spakowałam walizkę (*największą spośród uczestników, no bo przecież ręcznik na każdy dzień czysty trzeba mieć
), i wsiadłam do pociągu jadącego do Mrągowa.
Wyprawa okazała się strzałem w dziesiątkę. Już dawno nie czułam się tak zrelaksowana. Przez dokładnie tydzień nie słuchałam radia, nie oglądałam TV i nie surfowałam po sieci. Boskie uczucie! Pełne zjednoczenie z naturą i multum przygód – ale w końcu jak dobra ekipa to i udany wypad
Oto kilka fotek z tego wspaniałego tygodnia:
























Jestem Ania. Urodziłam się w Kostrzynie nad Odrą niecałe 29 lat temu. Pierwsze lata swojego życia spędziłam na idyllicznej polskiej wsi - w Pyrzanach, gdzie marzyłam o pozostaniu kwiaciarką tudzież sklepową :). Dziwne marzenia? Też tak teraz myślę :). Z upływem lat marzenia ewoluują, i teraz moim największym marzeniem jest rodzina, pełen dom, z ukochanym mężczyzną u boku i gromadką dzieci :) Mam nadzieję, że moje marzenia się niedługą spełnią - a jak widać na załączonym obrazku pierwsze kryterium jest już spełnione :)
Napisane 02.08.09
Witaj Aniu!Ja równiez byłam na Mazurach,pływałam jachtami ,bylo cudownie i pieknie.Naprawde najlepsze wakacje jakie miałam,bardzo miło wspominam i mam nadzieje ze jeszcze kiedys tam pojade:)Ciesze sie ze sie zrelaksowałas i swietnie bawiłas.Tobie nalezał sie taki wypad hehe….cudownie .Piekne zdjecia ..naprawde.Zycze ci wiecej takich wypadów udanych .buziaki i pozdrawiam goraco